środa, 26 września 2012

Recenzja książki "Żelazny Król" - Julie Kagawa

Autor: Julie Kagawa
Wydawnictwo: Amber
Okładka: miękka
Opis (nasz): Elfy, magiczne krainy, 'słodka' szesnastka... Główna bohaterka nazywa się Meghan Chase i za niecałą dobę skończy szesnaście lat. Wszyscy mówią jaka ta szesnastka jest fajna i czadowa, ale bohaterka nie sądzi by z nią też tak było. I ma rację. Przenosi się do tajemniczej krainy, okazuje się, że jej przyjaciel jest jej opiekunem wysłanym przez jej ojca, a na dodatek ona nigdy o tej krainie i ojcu nie miała się dowiedzieć. Aby uratować brata,  który został porwany wyrusza w podróż do nowej krainy - żelaznej, o której żadna z wcześniejszych krain nie wie, a może ich to kosztować całkowita zagładą... Czy Meghan uda się przetrwać i powiedzieć o tym przed zarządcami niczego się nie spodziewających krain?
Nasza opinia: Książka zapowiadała się fajnie - parę stron w sklepie przeczytane spoko się czyta - biorę  Mogłam nie podejmować aż tak pochopnej decyzji... Książka jest w porządku, ma swój watek i bohaterów ale niczym nie zaskoczyła... Według mnie nie ma tu tego czegoś... Na dodatek ten dziwny magiczny kot... brrr... Nie wiem co o tej książce myśleć. Przez jedną książkę się płynie przez druga brnie jak po kolana w błocie... Niby fajnie napisana, niby nie... Mimo że treść ma fajną i z tego powodu chcę dobrnąć do 2 części (nie wiem czy na pewno przeczytam - są fajniejsze książki...). Nie wiem czy polecić, to zresztą zależy od naszego charakteru i tego czy to lubimy czy nie.
Ocena ogólna: Queen Dee - 6/10 Small Metal Fan - --/--

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentarze zawierające linki do blogów bądź podlinkowany tekst zostają natychmiastowo usunięte. W zamian proponujemy współpracę bannerową, po szczegóły zapraszamy na mail.