Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradniki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 czerwca 2014

Recenzja książki "Trening umysłu dla bystrzaków" - dr Tracy Packiam Alloway

Tytuł: "Trening umysłu dla bystrzaków"
Tytuł oryginalny: "Training Your Brain For Dummies"
Autor: dr Tracy Packiam Alloway
Wydawnictwo: Helion, Septem
Ilość stron: 232
Opis wydawcy: Pimp your mind, czyli wyćwicz swój mózg. Chcesz na zawołanie przypominać sobie nazwisko aktora, który gra w tych wszystkich filmach o wampirach, no i już nigdy nie zastanawiać się, po co właściwie idziesz do kuchni? Zachodzisz w głowę, czy naprawdę wykorzystujesz swój mózg tylko w 10%? A może chciałbyś, by Twój mózg pomógł Ci w walce ze stresem? Jeśli choć na jedno pytanie odpowiedziałeś TAK, ta książka jest właśnie dla Ciebie. Koniec z rozkojarzeniem i nawet chwilowymi problemami z pamięcią. Dzięki temu podręcznikowi zwiększysz potencjał swojego umysłu, a regularne ćwiczenia poprawią jego funkcjonowanie i wzmocnią na tyle, by zapobiec pogarszaniu się jego kondycji z wiekiem.
Nasza opinia: Sięgnęłam po tę książkę dlatego, że w sumie lubię się uczyć, zdobywać wiedzę, rozwijać się... a mózg jest do tego bardzo potrzebny. Często mam problemy ze skupieniem się i jako blondynka intensywniej niż inni muszę dążyć do zdobywania wiedzy. Lubię rozwiązywać krzyżówki i sudoku, a w takich publikacjach pojawiają się różne zadania, chyba więcej mówić nie muszę.

W "Treningu umysłu dla bystrzaków" nie jest ważne w jakiej kolejności się czyta. Jest to książka tego typu, gdzie po prostu czytamy to, co aktualnie nas interesuje, potem odkładamy książkę, a za kilka dni znowu do niej wracamy. Takich pozycji nie da się przeczytać od początku do końca jednym tchem, bo po prostu mózg się lasuje od tej ilości informacji i i tak nie da się nic zapamiętać, więc po co? Czytamy jakąś super-hiper-ekstra-wspaniałą powieść (no dobra, może nie super-hiper-ekstra-wspaniałą, ale jakąś, którą Wam poleciłyśmy <reklamy podprogowe wszędzie>), a do "Treningu umysłu" zaglądamy wieczorkiem i czytamy jeden rozdział.

Na początku każdej części jest ramka informująca nas o czym będzie, a na początku każdego rozdziału jest wypunktowane to, czego się z niego dowiemy. W książce zastosowane są różne ikony, pogrubienia i ramki, które ułatwiają znalezienie interesujących nas rzeczy oraz pokazują ważne fragmenty, których nie powinniśmy pomijać.

Autorka pisze przystępnym dla zwykłego czytelnika (Oczywiście ja jestem jedyna w swoim rodzaju. Dobra, Wy też... ale chyba nie dalibyście rady przeczytać takiej książki napisanej specjalistycznym językiem, prawda?), łatwym do zrozumienia. Czasami zwraca się bezpośrednio do nas [To coś dla takich forever alone jak ja, żeby pomyśleli, że ktoś ich lubi] i mówi, że nie musimy wszystkiego czytać [dr Tracy Packiam Alloway tak dobrze rozumie mnie i mój brak czasu...], często także odsyła nas do innych części i rozdziałów. Każdy bardziej specjalistyczny termin jest wytłuszczony, a następnie wyjaśniony, w taki sposób, że każdy to zrozumie (tak, nawet ja).

W "Treningu umysłu dla bystrzaków" są oczywiście informacje teoretyczne o budowie i funkcjonowaniu mózgu, ale jest też dużo ćwiczeń i sposobów, żeby usprawnić tę galaretę, co nam siedzi w czaszce. Dr Tracy Packiam Alloway przekazuje nam wiedzę dotyczącą diety i najróżniejszych innych zachowań i nawyków pomagających w zwiększeniu wydajności mózgu. W książce możemy znaleźć wiele przykładów, ćwiczeń i wskazówek. Pojawia się trochę specjalistycznego nazewnictwa, ale wszystko jest dokładnie wyjaśnione, tak aby każdy śmiertelnik mógł z przyjemnością wyćwiczyć swój mózg.

Wydanie podoba mi się, bo... fajnie się wygina. [tu powinno być moje zdjęcie jak wyginam książkę z uśmiechem psychopaty, ale chyba przestalibyście czytać moje posty :C] Okładka nie jest zbytnio zachęcająca, kolory mogłyby być mniej kontrastowe. Ta okładka kojarzy mi się z takimi tanimi szyldami, tablicami i bannerami z reklamami powieszonymi na pięknej XIX-wiecznej kamienicy, w dodatku świeżo odrestaurowanej. No po prostu krew człowieka zalewa. Jak można szpecić coś tak cudownego? Tak samo z tą książką. Wnętrze jest wartościowe, nieźle napisane, a okładka mówi "Jestem reklamą, jestem reklamą! Idź sobie. Ta treść jest MOJA." [tak, wiem, że okładki nie mówią..., ale mogłyby! Miałabym tyyylu przyjaciół! ^^].

Tak, żeby podsumować to jakoś w miarę logicznie, napiszę, że "Trening umysłu dla bystrzaków" jest bardzo rzetelnie wykonaną książką. Są w niej przykłady z życia codziennego, historii, sposoby na usprawnienie swojego umysłu, ale także duża dawka wiedzy o budowie i funkcjonowaniu mózgu. Polecam każdemu kto interesuje się tego typu zagadnieniami i/lub chce poprawić wydajność swojego umysłu w przyjemny i bezbolesny sposób.
Ocena ogólna: Small Metal Fan 8/10 Queen Dee --/--

Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu Septem

Książka przeczytana w ramach wyzwania Uporać się z własnymi zbiorami

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Recenzja książki "Etyczna manipulacja" - Agnieszka Ornatowska

"Etyczna manipulacja" - Agnieszka OrnatowskaTytuł: "Etyczna manipulacja czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili" Wydanie II rozszerzone
Autor: Agnieszka Ornatowska
Wydawnictwo: Helion, Sensus
Ilość stron: 143
Opis wydawcy: Umiejętność nawiązywania dobrych kontaktów z innymi i przebywanie w otoczeniu życzliwych ludzi to rzeczy szalenie istotne dla jakości naszego życia. Tylko w bezpiecznym, pełnym pozytywnych emocji otoczeniu możemy w pełni rozwinąć swoje zdolności, wykorzystać potencjał, osiągnąć spokój ducha i harmonię. Jednak zyskiwanie powszechnej sympatii to sztuka, która nie każdemu się udaje. Jeśli chcesz dołączyć do grona szczęśliwców mających wokół siebie mnóstwo wiernych przyjaciół, dobrych kolegów i uczynnych znajomych, pora zmienić front i zacząć działać na swoją korzyść. Pomoże Ci w tym nowe wydanie książki Agnieszki Ornatowskiej. Znajdziesz tu wszystkie powody, dla których czasem można, a nawet należy posłużyć się niewinną manipulacją. Sprawdzisz, co przyciąga do Ciebie innych ludzi. Nauczysz się zmieniać świat wokół siebie w taki sposób, by inni czuli się z Tobą lekko i radośnie. Poznasz istotne sekrety komunikacji werbalnej i niewerbalnej — odkryjesz, co zniechęca, a co zachęca do kontaktów z Tobą. Dowiesz się także, jak pielęgnować przyjaźń, by nigdy się nie skończyła, i poczytasz o najbardziej lubianych ludziach. A wisienką na torcie będzie zapis pewnego seansu hipnotycznego… Czytaj i zmieniaj świat!
Jeżeli:
-szukasz sposobów na zdobywanie nowych przyjaciół
-chcesz nauczyć się lepiej dogadywać ze swoimi znajomymi
-chcesz poznać najskuteczniejsze i najnowocześniejsze metody komunikacji z innymi
-oraz dowiedzieć się, jak sprawić, żeby Twój świat był pełen ludzi, którzy naprawdę Cię lubią masz przed sobą najlepszy przewodnik!
Żyj pięknie i słonecznie!
Nasza opinia: Chyba każdy z nas chciałby być lubiany. Chciałby, żeby ludzie chcieli spędzać z nim czas, rozmawiać i poświęcać swoją uwagę, jednak wiele osób tego nie potrafi. Jakby się nie starali mają tylko dwie, trzy osoby, z którymi w ogóle rozmawiają. Przecież tak nie musi być. Wiele z Was w tym momencie pewnie powie, że nie da się zmienić charakteru, że już takim się jest i będzie zawsze. Nie ma w tym zbyt wiele prawdy. Kiedyś, jeszcze długi czas przed sięgnięciem po "Etyczną manipulację", byłam małą, szarą, zakompleksioną myszką. Zawsze wśród ludzi siedziałam cicho i ciężko mi było poznać kogokolwiek. Teraz jak o tym myślę, aż ciężko mi uwierzyć, że to było zaledwie rok temu. Mnie udało pomóc sobie samej znajdując problem, a czytając tę książkę zobaczyłam, że szłam dobrą drogą, a ona pokazała mi jak iść dalej.

"Wszystko w Twoim życiu jest względne i tak naprawdę to Ty tworzysz swoją rzeczywistość."

Autorka pisze w taki sposób, że po pierwszych kilku zdaniach miałam wrażenie, że bardzo dobrze ją znam. Jest w jej piórze coś lekkiego i przyjemnego. Coś takiego, że mimo tego, że ta książka jest poradnikiem, to nie mogłam się od niej oderwać. Nic dziwnego, że ludzie, którzy ją poznają nazywają ją "słoneczkiem". Myślę, że gdybym ją zobaczyła, miałabym podobną opinię.

Agnieszka Ornatowska zwraca się do czytelnika wprost, na "ty".  To sprawia, że czytelnik czuje się jakby "Etyczna manipulacja" rzeczywiście była napisana specjalnie dla niego. Jest w tym trochę prawdy. Autorka pisze, że dzięki tej książce staniemy się jak Ona. Ludzie będą chcieli z nami rozmawiać i przebywać. Też będziemy takimi chodzącymi, promiennymi "słoneczkami". Chyba każdy by tak chciał, prawda?

"Przyjemniej jest spędzić godzinę czy dwie z radosną osobą niż całą dobę z męczennikiem, który nie ma siły ani ochoty nawet na najmniejszy uśmiech."

W "Etycznej manipulacji" autorka przytacza wiele historii z życia, dzięki czemu ta mała, niepozorna książeczka, choć w środku od pierwszych stron jest przyjemna i wiarygodna, staje się jeszcze przyjemniejsza i wiarygodniejsza.

Agnieszka Ornatowska w bardzo fajny sposób podsumowuje najważniejsze elementy rozdziału pod koniec w punktach. Dzięki temu możemy sobie utrwalić i przypomnieć to, o czym czytaliśmy, a także, gdy szybko szukamy jakichś informacji, łatwiej coś znaleźć.

Agnieszka OrnatowskaCzytając wstęp, myślałam, że w sumie większość tej drogi w stawaniu się lubianą mam już za sobą. Okazało się, że to jednak tylko zawyżona samoocena i mam jeszcze dużo pracy przed sobą. Uświadomiłam sobie to już w drugim rozdziale, gdzie było ćwiczenie, w którym trzeba było wypisać swoje cechy, które się lubi i jakie ktoś mógłby polubić. Miałam z nim naprawdę spore trudności.

"Ciekawość nie jest (...) pierwszym krokiem do piekła, tylko do wolności emocjonalnej!"

Ćwiczenia w "Etycznej manipulacji" polegają na zastanowieniu się nad samym sobą. Co lubimy w sobie, co myślimy o innych, co myślimy o swoich umiejętnościach, jacy jesteśmy, co jest dla nas ważne... Na początku te pytania wydają się bardzo łatwe, ale kiedy trzeba napisać coś o tym, sformułować kilka logicznych punktów okazuje się, że nie jest to wcale takie łatwe, jak się na początku wydawało. Tych ćwiczeń na początku książki jest sporo, więc musicie się przygotować na porządny rachunek sumienia.

Podczas czytania zrobiłam sobie coś w rodzaju ściąg co powinnam robić, żeby ludzie mnie bardziej lubili. Jakby ktoś to zobaczył, mógłby sobie pomyśleć, że mam depresję i próbuję z niej wyjść. Wszędzie na karteczkach widnieją wielkie zielone hasła typu "Akceptacja siebie", "Optymizm, uśmiech", "Równowaga", "Zainteresowanie innymi". Trochę jakbym pisała jakąś receptę na szczęście, a to tylko elementy potrzebne, żeby ludzie bardziej mnie lubili. No trudno, najwyżej świat ludzi przeglądających moje notatki legnie w gruzach jak się dowiedzą.

"Każda osoba, którą poznajesz, lubi Cię, tylko może jeszcze o tym nie wie."

Gdy już przedarłam się przez rozdziały o tym, jacy ludzie są lubiani, jak być lubianym i jak sprawić, żeby świat był cudowny, dotarłam do rozdziału o komunikacji niewerbalnej. Znalazłam tam technikę, która bardzo przypadła mi do gustu i którą zamierzam ćwiczyć i wykorzystywać. Otóż polega ona na dopasowywaniu się do drugiej osoby. Powiecie zaraz, że trzeba być sobą i inne takie pierdoły. Nie o to w tym chodzi. Chodzi o dopasowanie głosu, postawy, oddechu i słownictwa do osoby, z którą rozmawiamy. Dzięki temu stajemy się postrzegani lepiej, bo jesteśmy pewnego rodzaju odbiciem tej osoby.

Brakowało mi troszkę spisu treści, bo szukając konkretnego rozdziału ciągle przerzucałam za dużo stron. W "Etycznej manipulacji" znajdziemy też wskazówki jak mówić, żeby nas lubili, jak utrzymać przyjaźń, jakie są sekrety najbardziej lubianych ludzi, a na koniec autorka przygotowała ćwiczenie prowadzące w głąb nas samych, które chce abyśmy powtórzyli co najmniej siedem razy.

"Gdy jesteś sam dla siebie sympatyczny i się wspierasz, to wtedy działasz dużo lepiej i więcej Ci się uda!"

Wydanie jak już wspomniałam jest dość niepozorne. Książka jest w formacie nieco mniejszym od A5. Projekt okładki jest estetyczny, ale nie przyciąga zbytnio wzroku. Sama okładka jest miękka i mało wytrzymała, jednak myślę, że do "Etycznej manipulacji" nadaje się dobrze. Strony są białe, ale o dziwo nie przeszkadza to w czytaniu. to chyba zasługa bardzo przyjemniej dla oka, wyraźnej czcionki. Jeszcze jedna rzecz na którą bardzo zwracam uwagę przy wydaniu to to jak książka się otwiera. Ta otwiera się bardzo dobrze. Nie powoduje wyginania grzbietu, czy innych zniekształceń. Po prostu sam komfort czytania.

Podsumowując, książkę polecam wszystkim. Może poza duszami towarzystwa, bo im ta książka nie jest zbyt potrzebna. Ludzie po prostu już ich lubią, chociaż nawet takie osoby znalazłyby w niej coś dla siebie. "Etyczna manipulacja" jest wyjątkową książką, po którą warto sięgnąć. Zmienia trochę sposób myślenia oraz patrzenia na świat i doprowadza nas do momentu, kiedy zaczynamy być trochę innymi, pogodniejszymi osobami, z którymi ludzie chcą przebywać. Czyta się ją bardzo dobrze, a dzięki małemu formatowi z łatwością zmieści się do torebki. Żartowałyśmy sobie z tego z QD, że będziemy ją zabierać na jakieś spotkania i w chwilach nieuwagi współtowarzyszy spoglądać do niej pod stołem. To na szczęście raczej nie będzie konieczne.
Ocena ogólna: Small Metal Fan 9/10 Queen Dee --/--


Za możliwość przeczytania dziękuję

Wydawnictwu Sensus

środa, 6 listopada 2013

Recenzja książki "Trening intelektu" - Paulina Mechło, Jolanta Grzelka

Trening intelektuTytuł: "Trening intelektu. Wyćwicz pamięć, koncentrację i kreatywność w 31 dni"
Autor: Paulina Mechło, Jolanta Grzelka
Wydawnictwo: Sensus
Ilość stron: 206
Opis wydawcy: Przekonaj się, jak szybko możesz:
-poprawić swoją zdolność do szybkiego zapamiętywania nowych informacji
-wypracować umiejętność efektywnego skupiania uwagi
-uwolnić swoją kreatywność i potencjał niesztampowego, innowacyjnego myślenia
Coraz trudniej Ci się skoncentrować albo zapamiętać nowe i potrzebne informacje? Twój mózg to potężna maszyna do przetwarzania ogromnych ilości danych, która do sprawnego i wydajnego działania potrzebuje dobrego paliwa i codziennej konserwacji! Nie możesz jej przecież wymienić na nowy, lepszy model… ani wysłać do serwisu. A przecież używasz go przez cały czas! A jeśli weźmiesz pod uwagę fakt, że Twój zbiór szarych komórek musi Ci posłużyć jeszcze jakieś kilkadziesiąt lat, warto poświęcić 31 dni na porządny i intensywny trening!
Jeśli chcesz:
-łatwiej zapamiętywać ważne daty i terminy, imiona i nazwiska nowo poznanych osób lub numery telefonów;
-efektywnie skupiać się na ważnych zadaniach i wzbogacić zasób słownictwa;
-uwolnić swoją kreatywność, podchodzić twórczo do napotykanych problemów i z łatwością generować wciąż nowe, ciekawe pomysły…
Ta książka Ci w tym pomoże! Znajdziesz tu kilkadziesiąt intensywnie pobudzających umysł ćwiczeń, które pozwolą Ci rozwijać i stymulować swój intelekt! Potrenujesz zarówno pamięć - w tym szybkość i rejestrowania informacji i pamięć długotrwałą - jak również zdolność do doskonałego skupiania się i angażowania uwagi w rozwiązywanie zadania. Poćwiczysz także niezwykle cenioną w życiu umiejętność elastycznego, kreatywnego myślenia.
Na co jeszcze czekasz? Bierz mózg w swoje ręce i wykorzystaj cały jego potencjał!
Nasza opinia: Wiele z nas ma problemy z zapamiętywaniem tego co ma do zrobienia, z motywacją, skupieniem, kreatywnością... Może warto coś z tym zrobić? Przecież to jedne z najbardziej potrzebnych nam do życia umiejętności. Są istotne w każdym momencie naszego życia. W szkole, na studiach, w pracy, ale także w codziennym życiu. Im szybciej zaczniemy trenować nasze szare komórki tym lepiej, więc może warto sięgnąć po "Trening intelektu"?

    Książka jest podzielona na cztery rozdziały. Pierwszy jest wstępem i jedynym rozdziałem, który możemy sobie troszkę poczytać, choć 15 stron to nie jest dużo. Autorki po krótkim wstępie o mózgu  piszą o tym, co składa się na trening intelektu i każdy element zwięźle opisują. Drugi rozdział to zadania na każdy z 31 dni treningu. Po kilka na każdy dzień. Mogą wydawać się banalne, ale nie chodzi tu o trudność. Trzeci rozdział to jedynie tabele wyników, a czwarty odpowiedzi do zadań z rozdziału drugiego.
    Żeby czytać "Trening intelektu" trzeba mieć własny egzemplarz oraz ołówek i stoper pod ręką. Bez tego ani rusz. Jak podkreślają autorki ważna jest również systematyczność. Myślę, że przy tak fajnych ćwiczeniach i dobrze zrobionej książce nie będzie to trudne. :)

"Co wiesz o swoim mózgu? (...) Możemy się założyć, że wiesz całkiem sporo. W końcu od pierwszych chwil swego życia jesteś jego aktywnym użytkownikiem."

    Wydanie... no cóż, jak wydanie. :) Muszę powiedzieć, a raczej napisać, że typowo poradnikowe. W sumie poradnikowe wydanie poradnika nie jest złe. Format książki jest większy od A5, ale mniejszy od A4. Dzięki temu nie zajmuje zbyt wiele miejsca, a zadania można wykonywać bardzo wygodnie. Strony są białe, na szczęście nie rażąco. Czcionka jest wyraźna, lekko szara, a całość jest zapisana bardzo czytelnie. Okładka jest miękka, podoba mi się, jest wykonana estetycznie, jednak nie wyróżnia się spośród wielu innych.

""Mózg to mój ulubiony narząd" - mawia Woody Allen. Nie bez powodu. Galaretowata, szarobrązowa, ważąca 1,4 kilograma masa znajdująca się w naszej czaszce jest tym, co tworzy naszą indywidualność."

    "Trening intelektu. Wyćwicz pamięć, koncentrację i kreatywność w 31 dni" (o matulu, jak ja nie cierpię takich długich tytułów...) to bardzo dobra propozycja dla każdego, kto chce poćwiczyć swój umysł, intelekt, mózg... Jak wolicie. Łączy przyjemne z pożytecznym. Można się odprężyć rozwiązując zadania, a jednocześnie trenować swoje szare komórki. 
Ocena ogólna: Small Metal Fan 9/10 Queen Dee --/--


Za możliwość przeczytania dziękuję

środa, 7 sierpnia 2013

Recenzja książki "Podręcznik magii ochronnej i cofania uroków" - Jason Miller

Tytuł: "Podręcznik magii ochronnej i cofania uroków"
Tytuł oryginalny: "Protection and reversal magic"
Autor: Jason Miller (Inominandum)
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Ilość stron: 224
Opis wydawcy: Choć możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, w tej właśnie chwili możesz być celem parapsychicznej agresji. W poradzeniu sobie z nim pomocnym będzie ten kompletny przewodnik służący do zapobiegania, obrony i cofania skutków magicznych ataków dowolnego typu.
Dowiedz się jak:
-tworzyć systemy wczesnego ostrzegania,
-obłaskawiać darami agresywne duchy,
-dokonywać codziennych odpędzeń złych mocy oraz wykonywać amulety, które zapobiegną większości ataków,
-tworzyć magiczne pułapki, które zaabsorbują wszystkie negatywne energie,
-w poszukiwaniu pomocy przyzywać opiekuńcze duchy lub bogów,
-zniechęcać do siebie natrętnych wrogów.
Ochroń siebie i bliskich!
Nasza opinia: Jesteś zdesperowany, czujesz się jakbyś był w opresji, gniewasz się, lub boisz bez przyczyny? Z nieuzasadnionych powodów się wstydzisz, nie możesz się skupić, masz problemy ze snem, albo czujesz, że jesteś ciągle nie na czas? Może padłeś ofiarą magicznego ataku? Mógł go wykonać ktoś zupełnie tego nieświadomy, albo doświadczony czarownik, także media w pewien sposób nami manipulują. Czy wiesz jak się obronić?
     Nie wiem dlaczego właściwie sięgnęłam po tę książkę. Owszem, interesuję się magią i rzeczami z nią związanymi, ale czy do tego stopnia, żeby mieć na swojej półce „Podręcznik magii ochronnej i cofania uroków”? Nie wiem. Myślę, że to raczej z powodu tego, że uwielbiam nowe wyzwania i doświadczenia, a to bezsprzecznie do nich należy. Wiem, że niektórzy traktują takie zagadnienia zupełnie poważnie, a inni w tym momencie chcieliby mnie i innych czytelników spalić na stosie. Na świecie są różni ludzie i nie każę im czytać tej pozycji, jednak uważam, że każdy może w niej znaleźć coś dla siebie.

„Magiczne, parapsychiczne i duchowe ataki mają miejsce znacznie częściej, niż większość okultystów chciałaby przyznać. Pójdę nawet krok dalej: mają one miejsce każdego dnia i przytrafiają się każdej osobie.”

      W przedmowie autor napisał, że ta książka ma wykraczać poza podręczniki dla początkujących, których jest pełno w księgarniach i ma nadzieję, że czytelnik ma już pewne pojęcie o magii i czarach. Posługując się przykładem mnie, nie musi to być duża wiedza. Podkreśla również, że nie jest to Wicca, lecz czary obronne. Pomimo tego, że mają wiele ze sobą wspólnego, czary są znacznie szerszym pojęciem niż Wicca, która jest pewnego rodzaju religijną magią.
     Książka podzielona jest na 9 rozdziałów, które rozbite są na mniejsze części ze szczegółowymi opisami danego zagadnienia. Pierwszy rozdział nosi tytuł „Rozpoznanie ataku”. Dowiadujemy się w nim jak rozpoznać magiczny atak oraz jakie są jego źródła i symptomy. Kolejny skupia się na codziennych praktykach, takich jak medytacja, rytuały odpędzenia i ofiary. Jason Miller pisze, że po pewnym czasie regularnego stosowania tych praktyk nasza jakość życia i samopoczucie się poprawią. Kolejne rozdziały mówią o ochronie siebie i domu, amuletach, okadzaniu, egzorcyzmach, duchowych strażnikach i sługach, odwracaniu uroków i magicznych odpowiedziach, o identyfikacji napastnika, leczeniu i powrocie do zdrowia oraz uzdrawianiu domu i relacji, a także odzyskiwaniu duszy.
     W „Podręczniku magii ochronnej i cofania uroków” jest dużo zaklęć i przepisów. Autor czerpał wiedzę nie tylko z jednej kultury. Jego książka oparta jest na afroamerykańskim hoodoo, tradycyjnej magii europejskiej i himalajskim tantrycznym czarownictwie. Jason Miller zachęca do modyfikowania zaklęć, żeby dopasować je do własnych potrzeb i przekonań.

„Niektórzy ludzie lubią rymowane dwuwiersze, inni uznają ten sposób za niepoważny. Niektórym przypadną do gustu inkantacje w łacinie lub grece, podczas gdy inni wolą je w swoim ojczystym języku. Potraktuj moje rytuały jako bazę, na której stworzysz własne odpowiedniki.”

     Wydanie pod względem jakości jest standardowe. Miękka, podatna na zagięcia okładka, strony są dość cienkie i mają przyjemny dla oka kolor nieodbijający światła, a czcionka jest czytelna. Jest jednak w tym wszystkim coś innego. Projekt okładki jest cudowny i od razu przykuwa wzrok. Czcionka też jest oryginalna. Spytacie, co oryginalnego może być w czcionce? Kolor. Litery w „Podręczniku magii ochronnej i cofania uroków” są granatowe. Brakowało mi trochę ilustracji. W przypadku książek poradnikowych lubię, gdy zawierają obrazki pokazujące jak coś zrobić, czy jak coś wygląda.

„Chciałbym żeby książka ta była przydatna każdej osobie w dowolnej sytuacji wymagającej zastosowania magicznej ochrony.”

     Mimo tego, że „Podręcznik magii ochronnej i cofania uroków” mnie zainteresował, nie była to zbytnio lektura dla mnie. Większości wiedzy, która zdobyłam z tej książki pewnie nie wykorzystam, ale kto wie może kiedyś magia mi się przyda? Tak jak już napisałam na początku, było to ciekawe, nowe doświadczenie i nie żałuję tego, że ją przeczytałam. Według mnie jest to bardzo dobra lektura dla osób 'wkręconych' w temat i one będą bardzo zadowolone. Inni, którzy mają problemy z bliżej niewyjaśnionych powodów też mogą zerknąć do tej książki. Może ich życie ulegnie poprawie?
Ocena ogólna: Small Metal Fan 7/10 Queen Dee --/--

Za możliwość przeczytania dziękuję

piątek, 19 lipca 2013

Recenzja książki "Uwolnij swój język. Jak zacząć konwersację i zdobyć przyjaciół"

Tytuł: "Uwolnij swój język. Jak zacząć konwersację i zdobyć przyjaciół"
Tytuł oryginalny: "How To Start A Conversation And Make Friends: Revised And Updated"
Autor: Don Gabor
Wydawnictwo: Sensus
Okładka: miękka
Opis wydawcy: Nim zaczniesz rozmawiać, plotkować i wykładać swoje racje, przez chwilę bądź cicho i przysłuchuj się temu, o czym i jak mówią inni. Kto z nich ma charyzmę i potrafi porywać tłumy? Kto jedną dowcipną ripostą rozluźnia atmosferę w pokoju? Kto uwodzi słowem i roztacza czar? A kto może to zrobić? Jak to kto? Ty!
Porozumiewasz się ze światem w procesie komunikacji - werbalnej, niewerbalnej, elektronicznej. Dlaczego więc nie uczynisz ze swoich rozmów sztuki i nie zaczniesz nawiązywać pozytywnych relacji między słowami?
Nasza opinia: Prawie każdy człowiek potrzebuje konwersacji zarówno w świetle biznesowym, jak i prywatnym. One potrzebne są zawsze, bo cały czas ich używamy. Często jednak nie wiemy jak dobrze je zacząć, bądź zakończyć i jesteśmy wtedy lekko zagubieni. Nawet blogger będąc na Targach musi wiedzieć jak zacząć rozmowę z wystawcą, jak osiągnąć w konwersacji zamierzony cel i jak pozostawić siebie w pamięci rozmówcy. Każda rzecz zależy od umiejętności konwersacji, więc powinno się wiedzieć jak dobrze ją rozpocząć – a w tym może pomóc właśnie książka Dona Gabora.
Niedługo przede mną wyjazd. Taki jak każdy inny, jednak może pomóc otworzyć mi dobre drzwi na dalszą przyszłość. Przy pierwszym spotkaniu osób, które tam będą warto zrobić na nich dobre wrażenie. A jak wiadomo dobre pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Potem chciałoby się także dobre wrażenie podtrzymać i po zakończeniu wyjazdu kontynuować znajomość, czy to prywatnie czy bardziej biznesowo. Gdy zobaczyłam tę książkę i jej podtytuł ‘jak zacząć konwersację i zdobyć przyjaciół’ pomyślałam, że jest to coś idealnego dla mnie – po prostu strzał w dziesiątkę. Książka więc trafiła w moje ręce i bardzo mi zależało, żeby przeczytać ją przed wyjazdem. Przecież właśnie taki był jej cel – abym mogła zrobić dobre wrażenie.
Don Gabor w swojej książce używa cennych wskazówek i zwraca uwagę na mowę ciała. Przytoczę zarys jednej z jego koncepcji ‘OCIEPL’. O to Otwarte ręce, C =Ciepły uśmiech, I = Inspirujące potakiwanie, E = Ekstrawertyczne spojrzenie, P = Pochylenie, L = Lekki dotyk. Warto zauważyć, że często stoimy w pozycji ze skrzyżowanymi rękami, co tworzy wizerunek osoby zamkniętej na kontakt. Potem dziwimy się jednak „czemu nikt ze mną nie rozmawia?”. Po prostu przez twoją mowę ciała nie chce zacząć z tobą konwersacji – wydaje jej się, że nie chcesz z nią rozmawiać i dajesz jej to w jasny dla niej sposób do zrozumienia.

„Ćwiczenie umiejętności konwersacyjnych w czasie zapoznawania się z tekstem umożliwi Ci szybkie wykorzystanie wszelkich zamieszczonych tu wskazówek w codziennym życiu oraz poprawi Twoje zdolności komunikacyjne.”

Przyznam jednak, że nie jestem tak śmiała jak autor tego poradnika. Gdy wchodziłabym do restauracji i ktoś właśnie by z niej wychodził, nigdy nie zapytałabym tej osoby np. „Czy to dobry lokal?”. W mojej głowie powstaje wizja tej sytuacji i widzę wyraźnie jak osoba patrzy na mnie jak na kosmitę po czym kręcąc głową odchodzi bez odpowiedzi, dając mi do zrozumienia że jestem w jakiś sposób gorsza i jak śmiałam zadać jej takie pytanie. Cóż, może autorowi w Ameryce udaje się wtedy zacząć konwersację, ale mi w Polsce raczej by się to nie udało.
Chciałabym także zwrócić uwagę na bardzo dobre wydanie książki i zacząć od okładki. Przyznam, że bardzo mi się ona podoba. Kobieta na okładce ma ładne oczy, a sama grafika okładki i ten brak ust jest czymś, co od razu przyciągnęło moją uwagę. Jak zwykle w poradnikach strony są białe (uch, oczy mnie nadal bolą gdy spróbowałam poczytać książkę w słońcu), a czcionka prosta i czytelna dzięki czemu nie mam problemu z zobaczeniem tekstu i tym, że czcionka może być wyblakła. Bardzo ciekawe także są rysunki, które przedstawiają najważniejsze wskazówki mistrza konwersacji i z pewnością są czymś, co każdy wzrokowiec zapamięta.

„Tej książki nie musisz czytać od deski do deski. Zacznij od przejrzenia spisu treści, oceń, które tematy szczególnie Cię interesują, a następnie zacznij lekturę właśnie od nich.”

Czy książkę mogę polecić, oraz czy wskazówki Dona Gabora na coś się przydały? Odpowiedzi na to pytanie chyba będę mogła udzielić po tym, jak wrócę z wyjazdu. J Jednak z tego co mogę powiedzieć teraz to uważam, że przedstawione przez autora ćwiczenia mi się przydadzą także w codziennym życiu, a ich zastosowanie przynosi mi korzyści, o które wcześniej musiałam zabiegać długo dłużej. 
Ocena ogólna: Queen Dee 9/10 Small Metal Fan --/--

Za możliwość zapoznania się z tą pozycją dziękuję
Wydawnictwu Sensus

sobota, 13 lipca 2013

Recenzja książki "Wzmacniaj odporność prostym pożywieniem" - Bożena Żak-Cyran

Tytuł: "Wzmacniaj odporność prostym pożywieniem"
Autor: Bożena Żak-Cyran
Wydawnictwo: Galaktyka
Ilość stron: 184
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Opis wydawcy: Wspomaganie pracy układu odpornościowego za pomocą właściwego sposobu odżywiania ułatwi utrzymanie dobrego stanu zdrowia lub, w razie potrzeby, pomoże zwalczyć chorobę. Medycyna jedynie wspiera proces leczenia sterowany przez układ immunologiczny naszego organizmu. To więc my sami mamy największy wpływ na naszą odporność, prowadząc odpowiedni styl życia i odżywiając się właściwie.
Książka stanowi kompendium wiedzy z zakresu naturalnego odżywiania wzmacniającego odporność opartego na zasadach makrobiotyki i medycyny chińskiej, zweryfikowanej i zmodyfikowanej na potrzeby naszych czasów (według badań naukowych).
W książce znajdziesz informacje o:
- Funkcjonowaniu układu odpornościowego
- Objawach osłabienia odporności
- Wzmacnianiu czynności obronnych organizmu
- Skoncentrowanych, naturalnych źródłach minerałów i witamin
-Niedoborach pokarmowych i sposobach ich identyfikacji
-Przygotowaniu prostych i odżywczych posiłków wzmacniających odporność (ponad 130 przepisów)
Nasza opinia: Dużo osób często choruje. Są podatne na wszelkie infekcje i właściwie zawsze przyjmują jakieś leki. Skąd się bierze takie obniżenie odporności? Czy da się temu jakoś zaradzić? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce "Wzmacniaj swoją odporność prostym odżywianiem".

"Aby nasz organizm funkcjonował na optymalnym poziomie zdrowia i jakości życia, najlepiej byłoby pozyskać wszystkie potrzebne witaminy, składniki mineralne i enzymy ze świeżego pożywienia."

   Z książki możemy się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. W pierwszym rozdziale dowiemy się o tym, że aby być zdrowym należy zmienić sposób myślenia. W drugim o funkcjonowaniu układu odpornościowego i co go osłabia, a co wzmacnia oraz o tzw. anergii, czyli przewlekłym osłabieniu układu odpornościowego. W rozdziale trzecim zdobywamy wiedzę o tym, czym są biofotony i gdzie można je znaleźć, są też przepisy na potrawy z nimi. W kolejnych rozdziałach dowiadujemy się, że ważne jest to jak się przygotowuje posiłki, a zdrowe odżywianie wcale nie musi być pracochłonne. Znajdziemy też informacje, jakie jedzenie jest bogate w wartość odżywczą, co powodują niedobory poszczególnych składników mineralnych i witamin oraz jak je uzupełnić. Poznamy tez kilka mniej znanych produktów i dowiemy się jakie są ich właściwości. Jednym słowem jest to pozycja bardzo bogata w informacje na temat wzmacniania odporności.
   W "Wzmacniaj odporność prostym pożywieniem" są także przykłady posiłków. Szczerze mówiąc niektóre propozycje mnie zdziwiły. Na przykład, czy wyobrażacie sobie jeść na śniadanie żurek? Ja nie jestem w stanie. Wiele rad i przepisów (których jest mnóstwo) na pewno wykorzystam i będę się starała wprowadzić w życie, jednak wszystko ma swoje granice, prawda?

"Nie zadawaj sobie pytanie, czego potrzebuje świat, zapytaj siebie, co sprawia, że naprawdę żyjesz? A potem idź i rób to. Bo tym, czego potrzebuje świat, są ludzie, którzy naprawdę żyją." 
~Harold Whitman

   Wydanie jest typowo poradnikowe. Okładka jest miękka ze skrzydełkami. I tutaj wielki plus za jej projekt. Od razu przykuł mój wzrok. Jest prosty, estetyczny, dobrze wykonany i zgadza się z tematem. Na przednim skrzydełku jest zboże. Jakby ktoś jeszcze nie wiedział - uwielbiam zboże. Niestety tylna część okładki mnie zawiodła. Jest w zupełnie innym stylu niż przód i na pewno nie jest tak profesjonalna. Strony są białe, ale tutaj nie mam się co czepiać, bo to standard w poradnikach. Czcionka jest czytelna. Brakowało mi trochę jakichś zdjęć w środku, ale to już tylko, żeby móc pocieszyć oko. Bardzo podobały mi się malutkie szkice roślinne przy numeracji stron. Ładnie wyglądały też cytaty i myśli różnych osób na początkach i końcach rozdziałów. Duży plus też za to, że książka ma spis treści.

"Nie ma znaczenia, jak wolno idziesz, jeśli tylko się nie zatrzymasz."
~Konfucjusz

   "Wzmacniaj odporność prostym pożywieniem" polecam osobom, które chcą coś zmienić w swojej diecie. Pragną odżywiać się zdrowiej, wzmocnić odporność, lub szukają inspiracji. Książka jest przepełniona wiedzą na temat odżywiania wzmacniającego odporność. Znajdziemy w niej dużo przepisów, może nie są innowacyjne, ale niektóre są ciekawe i z pewnością je wypróbuję.
Ocena ogólna: Small Metal Fan 7/10 Queen Dee --/--

Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu Galaktyka


czwartek, 4 lipca 2013

Recenzja książki "Cukier dzieci nie krzepi"

"Cukier dzieci nie krzepi"Tytuł: "Cukier dzieci nie krzepi"
Tytuł oryginalny: "Beat sugar Addiction Now! for kids"
Autor: Jacob Teitelbaum oraz Deborah Kennedy
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 224
Opis wydawcy: Codzienna dieta polskich dzieci zawiera zbyt dużo cukru, a to negatywnie oddziałuje na ich zdrowie, jest uzależniające oraz wpływa na sposób odżywiania się w dorosłym życiu. Nie zdajemy sobie sprawy, ile cukru jest w produktach, które powszechnie postrzegane są jako zdrowe: w sokach, smakowych wodach czy płatkach śniadaniowych. Nadmiar słodyczy i słodkich napojów wypiera z diety wartościowe produkty, przez co dzieci i młodzież nie dostają odpowiedniej ilości składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju.
Nasza opinia: Cukier. Kochany, słodki cukier. Każdy go lubi, choć nie jest dobry dla naszego zdrowia. W końcu ludzi pociągają niezdrowe rzeczy, bo są lepsze. Ich smak jest bardziej wyrazisty, co nasz organizm uznaje za lepsze. Jemy niezdrowe rzeczy tylko ze względu na ich smak, choć wiemy o tym, że nie powinniśmy ich jeść. Coś tutaj jest nie tak jak powinno. Każdy z nas powinien teraz sam stać przy kuchence i gotować to, co znalazł u siebie w ogródku i nie pryskać tego chemikaliami. Nie przyprawialibyśmy aż tak bardzo potraw, a wszystko byłoby naturalnie aromatyczne. Jednak technika przesunęła się do przodu, co wcale nie sprzyja naszego zdrowiu – jedynie lenistwu i teraz cierpimy. 

„[…] Przetworzone pokarmy SA po prostu wyjątkowo smakowite. Zawierają one więcej cukru, soli i tłuszczu niż większość pokarmów, które można znaleźć w naturze, oszukują zatem twoje kubki smakowe.”

   Z czego składa się typowy dzienny posiłek każdego człowieka? Na śniadanie płatki z mlekiem („Ojejku, która to już godzina! Spóźnię się zaraz, idź mi podgrzej mleko!”), na obiad zupa – ta w proszku oczywiście („Nie mam czasu zupy ugotować, czego tu ode mnie oczekujesz? Los na loterie wygrałam, że mam Ci wszystko gotować?!”) i na kolacje pizza („Ciepłe, zjadliwe i jeszcze do domu przywiozą!”). Oczywiście do picia sok z kartonu, na śniadanie napój energetyczny i cola. Naprawę chcecie się tak odżywiać? Ja osobiście się tak nie odżywiam i choć mięsa nie jem – potrafię zawsze znaleźć coś dla siebie, dobrego dla mojego podniebienia. W dzieciństwa byłam dość dziwna, bo słodyczy nie lubiłam. Wolałam jabłko, czy inny owoc i wszyscy byli zadowoleni. Teraz chętnie zjem batonik, cukierka, czy napój gazowany. Przetworzone produkty uzależniają, niestety, czego odczuwam skutek sama i teraz nie potrafię nie wypić jednej puszki coli za dnia. Przeklęte uzależnienie, ale co zrobić. Mogę je łatwo przełamać, ale zawsze jestem potem w złym humorze i lepiej schodzić mi z drogi bo wiadomo, że jak odetnie się uzależnionego od komputera, to nie będzie on zadowolony.

„Kiedy produkty spożywcze zaczęto przetwarzać, [...] dla niektórych z nas jedzenie przestało być jedzeniem, a stało się „uzależniaczem”, działającym jak narkotyk.”

    Cukier także źle wpływa na nas. Gdy zabieramy się za batonika, czy cukierka myślimy „to nic takiego, przecież batonik to nic złego – trochę cukru nie zaszkodzi”. W pewnym sensie mamy rację. Trochę cukru nam nie zaszkodzi, ale jego zbyt duża ilość – owszem. Dziennie dziecko (czy nastolatek) powinno otrzymać 260 kalorii tłuszczu i cukru dziennie. Dla porównanie w półlitrowej coli jest 210. Jednak nie tylko w słodyczach jest cukier. Owoce także go posiadają, tak samo mleko i inne produkty. Nie można więc obliczać tylko kalorii słodyczy w codziennej diecie, ale zachować także margines na inne produkty.
    W książce dowiadujemy się o tym co dobrego i złego daje cukier, jakie choroby i zaburzenia może jego nadmiar jak i obniżenie jego poziomu w organizmie. Rodzic czytając te książkę dowie się jak zmniejszyć spożycie słodkich napojów i  jak ograniczyć spożycie słodyczy do jednej porcji dziennie, jak przygotować zdrowe, jednak smaczne jedzenie dla swojego dziecka i przekona się, że można przygotować dziecku pyszny, lecz niekoniecznie bardzo słodki deser.
    Samo wydanie książki jest dobre i ciekawe. Na okładce jest połamany lizak, a jego odłamki są jeszcze w paru miejscach na okładce. Przyznam, że gdy pierwszy raz zobaczyłam książkę, próbowałam te odłamki zetrzeć, bo myślałam że są zwykłymi paproszkami. Kartki w książce są białe, jednak czcionka prosta i czytelna dzięki czemu wszystko dobrze się czyta. Niektóre rozdziały i wstępy do nich mają szare kartki i białą czcionkę, co początkowo przeszkadza – jednak po jakimś czasie wzrok się przyzwyczaja.
    Książka jest warta uwagi. Polecam ją rodzicom, którzy chcą zmienić coś w diecie dziecka i wyjść z tym na lepsze. Większość rodziców nawet nie wie, że część zachowań dziecka spowodowana jest przez cukier! Uważam więc, że jest to pozycja warta przeczytania przez osobę wychowującą dziecko – dla jego własnego dobra. 
Ocena ogólna: Queen Dee 9/10 Small Metal Fan --/--

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Muza

niedziela, 2 czerwca 2013

Recenzja książki "Czy jesteś wystarczająco bystry, żeby pracować w Google?" - William Poundstone

Tytuł: "Czy jesteś wystarczająco bystry, żeby pracować w Google?"
Tytuł oryginalny: "Are you smart enough to work at Google?"
Autor: William Poundstone
Wydawnictwo: Sine Qua Non (SQN)
Ilość stron: 320
Okładka: miękka
Opis wydawcy: Zostajesz zmniejszony do rozmiarów pięciogroszówki i wrzucony do blendera. Ostrza pójdą w ruch za 60 sekund. Co robisz? - Jeśli chcesz pracować w Google albo w którejś z pozostałych liczących się korporacji, musisz mieć odpowiedź na to i wiele innych pytań.
"Czy jesteś wystarczająco bystry, żeby pracować w Google?" prowadzi czytelnika przez zaskakujące rozwiązania dziesiątków najbardziej wymagających pytań zadawanych podczas rozmów o pracę. Książka zwraca uwagę na istotność kreatywnego myślenia, wskazuje sposoby na prześcignięcie konkurencji, opowiada, w jaki sposób Twój profil na Facebooku staje się odzwierciedleniem Ciebie samego, a także dotyka wielu innych, równie istotnych spraw.
Jeśli chcesz odnieść sukces na dzisiejszym rynku pracy, ta książka jest dla Ciebie.
Nasza opinia: Czy zastanawialiście się kiedyś, co trzeba zrobić, żeby dostać pracę w największych korporacjach świata? Jeżeli tak, to ta książka odpowie Wam na to pytanie dokładnie. Dużo rozmów o pracę, dużo trudnych, podchwytliwych i wymagających dużej inteligencji oraz kreatywnego myślenia łamigłówek.
  "Czy jesteś wystarczająco bystry, żeby pracować w Google?"  jest napisana przystępnym językiem, z humorem. Naprawdę dobrze się ją czyta. Jest bardzo ciekawa. Zagadki zadawane w rozmowach o pracę są interesujące. Autor wyjaśnia jak dojść do rozwiązania ich, krok po kroku. Jest też sporo przykładów z życia wziętych. Książka jest dobra dla każdego, ale osobom starającym się o pracę przyda się najbardziej. Znając odpowiedzi na pytania zadawane w największych korporacjach, czy sposoby dojścia do nich, na rozmowie o pracę w mniejszej firmie można się naprawdę wykazać. Ta książka pokazuje sposoby rozwiązywania zagadek, które początkowo mogą wydawać się idiotyczne.

"Jeden z byłych pracowników Google zajmujących się rekrutacją powiedział: "Naszym celem jest sprawdzenie, w którym momencie kandydatowi kończą się pomysły"."

  Spis treści znajduje się na początku. Książka podzielona jest na 10 rozdziałów. Każdy ma tytuł i dzieli się na kilka mniejszych części, również opatrzonych tytułem. Od strony 171 znajdują się wszystkie pytania zawarte w tej książce, wraz z bardzo dokładnymi odpowiedziami oraz tym, jak do nich dojść. Na samym końcu znajdziemy przydatne linki oraz bibliografię, więc zainteresowane osoby mogą dodatkowo poszerzyć sobie informacje zawarte w tej pozycji.
   Wydanie jest ładne, ale niestety kiepskiej jakości. Okładka jest miękka i bardzo łatwo się niszczy. Po jednej podróży w mojej torbie bez dodatkowej ochrony, ma rysy na okładce, pozaginane rogi i się rozdwaja. Natomiast bardzo podoba mi się projekt okładki. Jest estetyczny, kolorowy. Zachęca do zapoznania się z treścią. Tytuł i nazwisko autora są wypukłe, bardzo fajnie to wygląda. Teraz znowu wada - strony są bardzo białe. Czcionka jest w bardzo dobrym rozmiarze i wyraźna. W normalnych warunkach książkę czyta się bardzo dobrze, ale wyjść z nią na słońce to samobójstwo.

"-Pewien mężczyzna dopchał samochód do hotelu i stracił fortunę. Co się stało?
-Grał w monopol."

   "Czy jesteś wystarczająco bystry, żeby pracować w Google?" to książka, która zajmie Was i da sporo tematów do przemyśleń. Jest to wręcz obowiązkowa pozycja dla osób starających się o pracę w korporacjach. Dla innych osób będzie to bardzo dobre zajęcie. Jestem osobą, która chyba nigdy nie będzie się starać o pracę tego typu, jednak ta książka bardzo mi się spodobała i otworzyła oczy na - początkowo abstrakcyjne - rozwiązania problemów i zagadek. "Czy jesteś wystarczająco bystry, żeby pracować w Google?" mogę polecić każdemu. Jest to pozycja, którą warto mieć w swojej biblioteczce.
Ocena ogólna: Small Metal Fan - 9/10 Queen Dee - --/--


Za możliwość przeczytania dziękuję 
Wydawnictwu Sine Qua Non (SQN)

piątek, 31 maja 2013

Recenzja Książki "Makijaż w mgnieniu oka" - Rae Morris


Tytuł: "Makijaż w mgnieniu oka. Piękny wygląd w kilka minut"
Tytuł oryginalny: "Quick looks. Beautiful Makeup in minutes"
Autor: Rae Morris
Wydawnictwo: Galaktyka
Ilość stron: 96
Okładka: Miękka
Opis wydawcy: W książce Makijaż w mgnieniu oka Rea zdradziła wiele szybkich trików i sekretów branżowych, pokazała jak błyskawicznie uzyskać ostrą jak brzytwa linię eyelinera i jak zmienić wygląd twarzy dzięki perfekcyjnemu kształtowi  brwi dosłownie w kilka chwil. Pełna zachwycających makijaży, świetnych fotografii instruktażowych  i łatwych do zastosowania wskazówek nowa książka Rae Morris to obowiązkowa pozycja dla kobiet, które chcą wyglądać zachwycająco, ale na makijaż mogą poświęcić zaledwie kilka chwil… 
Nasza opinia: Każda kobieta chce być ładna. Chce przyciągać wzrok, jednak nie wyglądać wyzywająco - chce wywabić z siebie naturalne piękno. Jednak jak znaleźć czas na poprawianie własnej urody, gdy większość kobiet pracuje, musi odwieść dzieci do szkoły, zrobić im śniadanie i obiad, przygotować ubrania? Nie do wykonania jest siedzenie w łazience z kredką do oczu i tuszem do rzęs! Wtedy żartujemy 'musiałybyśmy nie pracować' - ale przecież nawet wtedy nie ma się czasu nawet na delikatny makijaż! Kolejnym problemem jest dobranie odpowiedniego makijażu do sytuacji. Nie wyobrażam sobie malować się przy każdej okazji, nawet gdy będąc chora mam iść do sklepu po ziemniaki pod przykrywką 'bo jeszcze ktoś zobaczy'. Jednak gdy pracująca kobieta musi się ładnie umalować i to w zaledwie kilka chwil? Ale przecież jak się śpieszymy to coś wychodzi krzywo... Dzięki tej książce dowiecie się jak ładnie wyglądać, w jak najmniejszym okresie czasu!

    "Jaka jest moja najważniejsza rada? Jeśli naprawdę masz niewiele czasu, zawsze zaczynaj makijaż od pomalowania oczu - podkład i szminkę możesz przecież nałożyć, biegnąc w kierunku wyjścia"

Książka nadaje się zarówno dla tych zaawansowanych w makijażu jak i tych 'zielonych' w tej dziedzinie. Na samym początku znajdziemy listę kosmetyków, które powinny znajdować się w naszej kosmetyczce. Potem wejdziemy w dział nanoszenia poprawek, po czym wskoczymy do świata przygotowań. Dowiemy się w nim jak błyskawicznie przygotować skórę pod makijaż i jak stosować podkład, a idąc za wskazówkami autorki można skrócić czas tej czynności nawet o połowę! Następnie odkryjemy tajniki zmieniania wyglądu oczu za pomocą akcesoriów, których jeszcze nie  używałyśmy. W książce znajdziemy także tabele cieni do powiek, dzięki którym zobaczymy jakie cienie pasują do koloru naszych oczu. Potem w chodzi w przykłady perfekcyjnych makijaży, które ciągną się aż do końca naszego przewodnika po świecie makijażu. W tej książce znajduje się 25 przykładów perfekcyjnych, lecz szybkich make-up'ów, które możemy sobie same wykonać. Z pewnością się one przydadzą w codziennym użytkowaniu każdej kobiety, pomagając jej podkreślić naturalne piękno. Zdecydowanie pomogą nam uzyskać odpowiedni efekt fotografie instruktażowe oraz końcowe, dzięki czemu można porównać efekt i nadać ewentualne poprawki.
   Myślę, że ta książka to niezbędnik każdej kobiety, bez wyjątku. Nawet jeśli wiemy jak zrobić codzienny makijaż, to dzięki przykładom możemy wnieść coś nowego. Może jakiś nowy pomysł na makijaż, robiąc swój codzienny wygląd jeszcze bardziej atrakcyjnym? Na dodatek, gdy będziemy iść za wskazówkami autorki możemy skrócić czas wykonywania tego codziennego zabiegu. Według mnie to idealny prezent dla każdej kobiety i jest to niezbędnik w każdej kobiecej biblioteczce. Wiem, że nie każdy człowiek płci pięknej musi lubić się malować, nie musi także się interesować make-up'em - jednak ta książka może pomóc w jego szybkim wykonaniu. Książka jest wspaniała! Zawiera dużo wskazówek, jednak łatwo je przyswoić i zapamiętać.
Ocena ogólna: Queen Dee - 9/10 Small Metal Fan - --/--

Za możliwość poznania szybkich technik makijażu dziękuję
Wydawnictwu Galaktyka

czwartek, 25 kwietnia 2013

Recenzja książki "Szkice do teorii wychowania kreatywnego" - Andrzej J. Sowiński

Tytuł: "Szkice do teorii wychowania kreatywnego"
Autor: Andrzej J. Sowiński
Wydawnictwo: Impuls
Ilość stron: 275
Okładka: twarda
Opis wydawcy:   Książka poświęcona została niezwykle ważnej problematyce. Walory naukowe, poznawcze i edukacyjne pracy podkreślają autorskie tabele i rysunki. Podejmując ciekawą formę szkicu, Autor w sposób inspirujący skłania do refleksji, dyskusji i dalszych poszukiwań. Szkic to w istocie swej projekt czegoś, to zakreślenie ram problematyki bez wnikania w jej szczegóły. W sztuce szkic oznacza swobodny rysunek, zazwyczaj koloru czarno-białego, „podkład” pod realizację większego dzieła, później wypełnianego barwami. Przyjęcie przez Autora książki konwencji szkicu skłania nie tylko do kreatywnego pochylenia się nad niezwykle ważną problematyką, ale także inspirująco zachęca do twórczej refleksji oraz do podejmowania autorskich prób realizacji zasygnalizowanych koncepcji w praktyce wychowawczej. 
Z recenzji prof. zw. dr hab. Urszuli Ostrowskiej
Nasza opinia: "Książka Szkice do teorii wychowania kreatywnego powstawała w latach 2010–2012. Autor wykorzystał w niej artykuły lub ich fragmenty wcześniej już publikowane w innych pracach zbiorowych, na użytek niniejszej pracy zebrane, uporządkowane i zmodyfikowane. Całość została wzbogacona o fragmenty referatów wygłoszonych na konferencjach naukowych." To właśnie kawałek przedmowy. Jak widać, jest to kolejna książka naukowa o wychowaniu, życiu w społeczeństwie, kreatywności i twórczości. Zahacza ona o bardzo ważne aspekty wychowania. To właśnie rodzice, nauczyciele i środowisko kształtuje nas i mówi jacy jesteśmy. To właśnie oni uczą nas jak się zachować, jak żyć... Jednak, czasem coś idzie nie tak, ktoś sprowadzi nas na złą drogę... Jednak, czy zastanawialiśmy się kiedyś czym jest dla nas "zła droga"? Może ja palę papierosy i nie uważam, że to jest czymś złym. Może biorę narkotyki i uważam że jest to dobre? Każdy z nas ma inną definicję dobra i zła, choć statystyczna odpowiedź to taka, że i papierosy, i narkotyki są złe. 
  Książka jest napisana mocno naukowym językiem, z dużą ilością specjalistycznych zagadnień. Porusza jednak ważny temat, jakim jest wychowanie. Cóż, to od niego się wszystko zaczyna, w końcu rodzimy się z białą kartką i to rodzice nam ją zapisują. Muszą więc wiedzieć jak dobrze takie dziecko wychować i tutaj mają to napisane w sposób oficjalny, mało praktyczny, jednak skłaniający do refleksji i przemyśleń. Książka nadaje się zarówno dla rodziców, którzy mają wychować dziecko jak i dla takich, którzy sami chcą się o tym dowiedzieć czy zmienić coś w swoim wychowaniu. Pozycja jest też kierowana do pedagogów, socjologów i osób które pracują z dziećmi i młodzieżą. Osobiście ani nie jestem rodzicem, ani nie pracuję z dziećmi jednak książka skłoniła mnie do refleksji nad swoim własnym wychowaniem i być może w przyszłości moich dzieci. 
Ocena ogólna: Queen Dee - 8/10 Small Metal Fan - --/--

Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję
Wydawnictwu Impuls

sobota, 20 kwietnia 2013

Recenzja Książki "Źródła sukcesu szkolnego młodzieży licealnej" - Jolanta Krystyna Boryszewska

Tytuł: "Źródła sukcesu szkolnego młodzieży licealnej"
Autor: Jolanta Krystyna Boryszewska
Wydawnictwo: Impuls
Ilość stron: 198
Okładka: miękka
Opis wydawcy: Tematyka książki jest związana z najbardziej aktualnymi pytaniami stawianymi przez wszystkie osoby uczestniczące w procesie edukacji - Co można zrobić, jakie warunki stworzyć, jakie działania podjąć, aby w pełni wykorzystać potencjał uczniów? Pytanie to zostało uzupełnione o szereg pytań szczegółowych: W jakim stopniu poziom intelektualny i poziom rozwoju emocjonalnego sprzyjają odnoszeniu sukcesu szkolnego? Jakie działania mogą podjąć rodzice uczniów? Jakie działania proponowane przez szkołę są najcenniejsze dla rozwoju możliwości ucznia? Jakie działania związane ze środowiskiem rodzinnym i szkolnym mogą stać się przeszkodą ograniczającą rozwój? Opracowanie to jest oparte na badaniach, które były prowadzone wśród młodzieży licealnej, ich nauczycieli i rodziców. Dzięki temu odpowiedzi na pytania, które stały się asumptem do poszukiwań pochodzą z trzech płaszczyzn - od uczniów, rodziców i nauczycieli. Pozwala to na pełniejszą i bardziej wnikliwą analizę zagadnienia.
Nasza opinia: Książka jest poradnikiem, który pokazuje ważne tematy. Jest to jednak pozycja dla osób, które siedzą w tym 'głębiej', tzn pedagogów, socjologów, nauczycieli - osób, którym się to na coś przyda i same mogą to wykorzystać. Przeciętnemu człowiekowi, nawet jeśli jest rodzicem i chce poprawić wyniki swojego dziecka, czy osobą która po prostu chciałaby trochę na ten temat przeczytać - to się nie przyda. Owszem, poznamy tu tajniki wiedzy na ten temat, jednak musimy być przygotowani na naukowy język i jeszcze bardziej nieznane pojęcia, które są tłumaczone w stopce... Przyznam, że tych tłumaczeń jest mnóstwo, na kilku stronach te tłumaczenia zajmują pół strony! Sama muszę przyznać, że nie zrozumiałam wszystkich zagadnień przedstawionych w książce. Mimo to, jest tu wiele interesujących pojęć i z ciekawością czytałam o nich dowiadując się coraz więcej. Być może w przyszłości przyda mi się ta wiedza, a prawie każdy jej ułamek jest w życiu przydatny! To, że teraz czegoś nie potrzebuję nie oznacza, że w przyszłości także mi to będzie nie potrzebne - warto na to zwrócić uwagę. Istotnym problemem związanym z funkcjonowaniem człowieka jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: co należy zrobić, jak się zachowywać, czym się kierować w swoich wyborach, aby mieć poczucie szczęścia. - Od tego zdania zaczyna się ta książka, a gdy ją przeczytamy dowiemy się jakie są odpowiedzi na te pytania, jednak wiadomo - każdy jest inny, myśli inaczej. Autorka odpowiedziała na te pytania tak, jak ona czuje i jak zostało udowodnione, więc nie można się tym kierować całkowicie, jednak z pewnością przedstawione przez nią odpowiedzi będą pomocne w naszym osobistym kierowaniu życiem. Autorka także wstawiła do książki tabele i wykresy aby lepiej przedstawić treść, co rzeczywiście poprawia jakość przyswajanej przez czytelnika treści ;).
Książka jest napisana naukowym językiem - trzeba być na to przygotowanym, jednak jeśli ktoś chce się zapoznać z tematyką przedstawianą w książce to polecam tę pozycję, gdyż można się z niej dowiedzieć dużo na ten temat.
Ocena ogólna: Queen Dee - 5/10 Small Metal Fan - --/--

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Impuls

czwartek, 11 kwietnia 2013

Recenzja książki "Obudź swoją kreatywność" - Dagmara Gmitrzak

Tytuł: "Obudź swoją kreatywność. Jak aktywować twórczy potencjał"
Autor: Dagmara Gmitrzak
Wydawnictwo: Helion, Sensus
Ilość stron: 198
Okładka: Miękka
Opis wydawcy: Żyj tak, by każdy dzień rozkwitał w Twoich rękach!
  • Otwórz się na kreatywność i zacznij tworzyć
  • Poznaj lepiej samego siebie — odkryj różne aspekty własnej osobowości
  • Aktywuj wewnętrzny twórczy potencjał
Chcesz być bardziej kreatywny? Pragniesz tworzyć, ale nie wierzysz w swoje możliwości? Czujesz się wypalony i marzysz o pracy, która przyniesie Ci satysfakcję? A może jesteś człowiekiem renesansu, który ma wiele pasji i nie wie, jak je połączyć? Z pomocą tej książki odbędziesz podróż w głąb siebie, której celem jest aktywacja Twojego potężnego twórczego potencjału. Dowiesz się, jak myśleć kreatywnie, docenisz atuty swojego typu osobowości, odkryjesz różnorodne inteligencje. Poznasz sposoby radzenia sobie z negatywnym myśleniem, lękiem i samokrytyką. Odkryjesz dwie życiowe postawy, lifeventure i artventure, które pomogą Ci spełniać największe marzenia. Zrozumiesz, na czym polega sekret fascynacji innymi osobami. Poznasz każdy etap procesu kreacji oraz trzydzieści skutecznych sposobów aktywowania twórczego potencjału. Obudzisz w sobie pasję, zachwyt i ciekawość świata.
Twoje życie może być fascynującą przygodą. Skorzystaj z naturalnego daru, jakim jest kreatywność, i doświadczaj spełnienia w każdej sferze życia.

Ta książka zainspiruje Cię do wprowadzenia pozytywnych zmian w życiu.
BONUS - Złote Prawa Twórczości w formacie MP3!
Trochę o autorce: Dagmara Gmitrzak - trenerka rozwoju osobistego, socjolog, terapeutka technik holistycznych, dziennikarka. Ukończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim, z trzyletnią specjalizacją z pomocy społeczno-terapeutycznej. Ukończyła trzyletnie szkolenie z muzykoterapii i psychodramy oraz dwuletnie podyplomowe dziennikarstwo na UW. Od 2001 prowadzi warsztaty rozwoju osobistego i szkolenia dla firm. Pasjonuje ją zjawisko twórczości i nieograniczone możliwości ludzkiego umysłu. Jest autorką pięciu książek.
Nasza opinia: Każdy chyba wie, jak ważny jest twórczy potencjał. Już od początku naszej edukacji, nauczyciele pomagają go nam wykryć i powiedzieć jak go używać. Przydaje się on codziennie. W pracy, na uczelni, w szkole czy w domu. Ważnym elementem jest umiejętność jego wykorzystania. Nie wiem czy wiecie, ale aby mieć marzenia trzeba mieć kreatywność. Aby móc wyobrażać sobie coś, co się nie dzieje i istnieje tylko w naszej głowie. Brak kreatywności to brak marzeń, a chyba każdy chce je mieć! Możemy także przeciwstawić się naszej niskiej samoocenie i dowiedzieć się jak ją zwalczyć, ta książka pokaże jak to zrobić.
Jeśli chodzi o książkę i jej wydanie. Przyznam, że zakochałam się w okładce książki. Jest taka kolorowa, w pastelowych barwach a i przedstawiane obrazy przepełniają mnie taką pozytywną energią! Od razu zachęciła do przeczytania! Jednak, gdy zerknęłam do środka to z lekka się przeraziłam. Wyglądała na mocno naukową książkę, w której trudno zrozumieć to, co się czyta. Mimo gorszego pierwszego wrażenia, dość dobrze mi się ją czytało i nie było zbyt dużo specjalistycznym językiem napisane. Przeszkadzały mi jednak cytaty pisane jasną, szarą czcionką której na białym papierze prawie nie było widać. Czytanie więc było mało komfortowe, oczy się trochę w tych momentach męczyły - ale bez przesady.
Uważam że jest to świetna książka jak dla osób które mają niską samoocenę, chcą być bardziej pomysłowe czy po prostu poczytać poradnik, który jeszcze bardziej może zwiększyć ich poziom kreatywności.                                                                                                                                              Ocena ogólna: Queen Dee - 8/10 Small Metal Fan - --/--

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Helion, związek Sensus

wtorek, 2 kwietnia 2013

Recenzja Książki "Zielony Eliksir Życia" - Victoria Boutenko

Zielony eliksir życia - Victoria Boutenko
Tytuł: "Zielony Eliksir Życia"
Tytuł oryginalny: "Green for life"
Autor: Victoria Boutenko
Ilość stron: 248
Opis wydawcy: Zielone szejki to prawdziwa „bomba” witaminowa. Przygotowuje się je na bazie liściastych warzyw z dodatkiem owoców. Są smaczne i niezwykle odżywcze dla ludzi w każdym wieku. Zawierają dużo błonnika oraz kwasy tłuszczowe omega-3. Autorka to propagatorka surowej żywności i specjalistka od zielonych koktajli. W książce przedstawia sposób na zdrowe odżywianie, nie rezygnując jednocześnie ze smaku potraw i swojego stylu życia. Promuje picie roślinnych szejków, które dostarczają organizmowi potężnej dawki chlorofilu, witamin, minerałów, enzymów i antyoksydantów. Ponadto zawarte w publikacji historie osób pijących te odżywcze napoje oraz dodatkowe przepisy staną się źródłem Twojej inspiracji do samodzielnego ich komponowania. Wykorzystaj ten prawdziwy cud natury.
Nasza opinia: Przyznam, że jako wegetarianka mogę z całą szczerością powiedzieć, że informacje w tej książce są naprawdę dużo warte. Sama dowiedziałam się wielu rzeczy, których nie wiedziałam! Przykładowo: czy wiecie, że 0,5 kg jarmużu zawiera więcej białka niż jego zalecane dzienne spożycie przez człowieka? Jak widać, wcale nie trzeba jeść mięsa by dostarczać organizmowi potrzebnych składników odżywczych - za to samym mięsem by się nie dało żyć! Autorka przekazuje nam potrzebne informacje o "surowej diecie": zastosowaniu, co ona daje, jakie są jej plusy i minusy. Pisze też, że jej zastosowanie pomaga odzyskać dobrą formę i zdrowie, a także coś, na co jestem 'uczulona' i nie rozumiem osób, które stosuję tę metodę. Chodzi tutaj o diety głodówki, czy dietę baletnicy po których efekt 'jojo' jest bardzo duży, a sam organizm jest podniszczony - a i tak się po niej nie schudnie. Tak więc, choć chwilowa surowa dieta jest dobrym rozwiązaniem, zdecydowanie lepszym niż diety głodówki. Na końcu książki możemy zobaczyć przepisy na zielone eliksiry. Niestety my, jako osoby mieszkające w Polsce, mamy pewien spory problem... A mianowicie, część roślin u nas rzadko się spotyka. Takimi roślinami są: jarmuż, mango, kokosa biała, awokado, papryka jalapeno. Z pewnością każdą z tych rzeczy da się dostać, jedna nie są to typowe rzeczy widziane na ryneczku ;) Ta książka jest o tyle ciekawa, że w prostych tabelach (które zrozumie przeciętny człowiek) przedstawione są zawartości składników odżywczych w roślinie i tych, które potrzebuje człowiek by zdrowo żyć. Sama książka nie jest napisana w specjalistyczny sposób, choć niektóre wyrażenia mogą być dla nas nowością. Są także 'wywiady' z osobami, które zaczęły stosować ową dietę i powiem, że duża większość odpowiedziała, że ta dieta ma pozytywny stosunek na ich życie, a także, że takowe zielone eliksiry są smaczne. Czemu więc nie spróbować takiej diety? Może na początek nie róbmy wielkiego skoku, ale zaczynając od jednej szklanki eliksiru na śniadanie? Mam zamiar się przekonać, czy "surowa dieta" jest taka pozytywna, jak opisują ją te osoby! :)
Książkę polecam szczególnie osobom, które mają problemu zdrowotne, ale także tym które są ciekawe innej diety niż dotychczas. Jeśli więc macie ochotę na zmianę jadłospisu - śmiało sięgajcie po "Zielony eliksir życia"! :)

Ocena ogólna: Queen Dee - 10/10 Small Metal Fan - --/--

Za możliwość przeczytania dziękuję
wydawnictwu Studio Astropsychologii!




piątek, 22 marca 2013

Recenzja książki "Cud mąki kokosowej" - Dr. Bruce Fife


Tytuł: "Cud mąki kokosowej. Zdrowa alternatywa dla pszenicy"
Tytuł oryginalny: "Cooking with coconut fluor: a delicious low-carb, gluten-free alternative to wheat"
Autor: Dr Bruce Fife
Ilość stron: 213
Okładka: Miękka, ze skrzydełkami.
Opis wydawcy: Wreszcie pojawiła się na rynku alternatywa dla pszenicy - mąka kokosowa. Osoby, które nie mogły do tej pory cieszyć się białą mąką, od dziś mają możliwość zasmakować niebiańskich potraw z mąki kokosowej. Diabetycy, alergicy i osoby na diecie bezglutenowej znajdą w tej książce ciekawe propozycje potraw, które nie tylko będą smaczne, ale też wspomogą leczenie tych dolegliwości.
Mąka kokosowa ma więcej białka niż mąka pszenna i dziesięć razy więcej błonnika, więc idealnie pasuje do diet niskowęglowodanowych. Wykazano, że błonnik kokosowy skutecznie reguluje poziom cukru i insuliny we krwi. Z tego powodu jest korzystny dla diabetyków. Jeżeli chcesz ochronić swoje serce przed różnymi chorobami, Twoja dieta powinna obfitować w dietetyczny błonnik, który chroni przed zawałami serca i wylewami. Działa on niczym miotła, usuwając z przewodu pokarmowego uboczne produkty przemiany materii, a to skutecznie zapobiega powstawaniu komórek rakowych.
W książce znajdziesz przepisy na przepyszne potrawy, od chlebów, poprzez dania główne, po desery. Wszystkie przepisy z mąki kokosowej są przygotowane z myślą o zdrowiu. Czyli każdy z nich jest tak skomponowany, aby mógł cieszyć nie tylko osoby dbające o dietę. Potrawy nie zawierają pszenicy, glutenu, słodzików, soi, złych tłuszczy, ale też cukru. Przy tym wyśmienicie smakują. Wszystkie dania słodzone są stewią, naturalną słodyczą w postaci liści, syropu czy proszku.
Ta książka odmieni nie tylko Twoją kuchnię, ale i zdrowie!
Nasza opinia: Ta książka zainteresowała mnie przede wszystkim z powodu znaczenia mąki kokosowej w codziennej diecie. Jest ona dużo zdrowsza i można nią zastąpić pszenicę, którą znajdziemy w praktycznie każdej potrawie, która znajduje się w naszych potrawach. Gdyby jej zabrakło, wszyscy wpadli by w panikę - co teraz, jak ją zastąpić? Mąka kokosowa jest jedną ze zdrowszych rzeczy, które mogą ją zastąpić! Na dodatek plusem jest także jej znakomity smak w potrawach. Sama z pewnością w ciągu najbliższych dni upiekę muffiny z jej pomocą (jeszcze nie upiekłam z powodu jeszcze nie dostarczenia do mnie mąki). Jestem także ciekawa jakby smakował chleb z mąki kokosowej, musiał by mieć egzotyczny smak i mogę się założyć, że jeszcze takie nie próbowaliście!
    Jeśli chodzi o książkę jest w niej siedem rozdziałów. W pierwszym opisane są plusy i minusy mąki i trochę o niej samej. Kolejne rozdziały to spisy przykładowych przepisów na potrawy z mąką kokosową. Są to nie tylko ciasta i ciasteczka, ale także placki czy dania pikantne! Mam nadzieję, że dane mi będzie ich spróbować, bo może być to dużo warte doświadczenie. Może przygotuję kiedyś cały dzień z mąką kokosową? Dobry pomysł? Zapomniałam także wspomnieć, że w książce co jakiś czas pojawiają się zdjęcia takich potraw (choć czarno-białe?).
    A teraz przejdźmy do wydania. Jak zwykle są to białe strony i czarna, dość gruba czcionka, ze sporymi interliniami, co nie przeszkadza mi w czytaniu. Zawiódł mnie jednak dość 'profesjonalny' język, w jakim autor pisze o samej mące kokosowej i o np. wymienianiu chorób, których nie powoduje mąka kokosowa, za to pszenica - owszem, może.
    Uważam, że z tej książki można się naprawdę dużo dowiedzieć na temat zastępowania pszenicy innymi rodzajami mąki. Dużo osób, np alergików czy osób na diecie bezglutenowej może teraz pozwolić sobie na różne 'zwyczajne' potrawy. To tutaj znajdą informację na ten temat i z pewnością dowiedzą się wszystkiego, co potrzebne! 
Ocena ogólna: Queen Dee - 8/10 Small Metal Fan - --/--

Za książkę serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Studio Astropsychologii

poniedziałek, 18 marca 2013

Recenzja Książki "Super skuteczne strategie opanowania języków obcych" - Ewa Zaremba


Tytuł: "Super skuteczne strategie opanowania języków obcych"
Autor: Ewa Zaremba
Wydawnictwo: Helion
Ilość stron: 218
Okładka: Miękka
Opis wydawcy: Już nieobcy język obcy!
  • Skuteczne przygotowanie, czyli sprawdź, dlaczego przerywasz naukę lub tkwisz w miejscu i skąd czerpać świeże siły
  • Motywacja, czyli dowiedz się, jak maksymalnie podkręcić swój stan psychiczny, byś nie mógł powstrzymać się przed uczeniem
  • Optymalne techniki uczenia się, czyli wybierz to, co zadziała właśnie w Twoim przypadku
Nauka języków obcych większości z nas nie przychodzi z łatwością. Nie jest też często ani przyjemna, ani skuteczna, mimo wkładania sporego wysiłku i wydawania niemałych pieniędzy na pomoce naukowe czy lekcje. Poza tym trwa, a obietnice "nauki w miesiąc" jakoś się nie sprawdzają. Za granicą dopada nas nagły, paraliżujący lęk, zapominamy najprostszych słów nawet w hotelu czy restauracji, nie mówiąc już o bardziej wyrafinowanych sytuacjach wymagających konwersacji z innymi. Skąd biorą się te obawy i czy da się w ogóle opanować choć jeden język obcy na tyle, by swobodnie się nim posługiwać? Jak dokonali tego ci szczęśliwcy, którym się udało?
Na tego typu pytania chętnie i szczegółowo odpowie Ci autorka tej książki. Dowiesz się od niej, że opanowanie języka obcego wymaga dobrego przygotowania samego siebie, zanim jeszcze usiądziesz nad słówkami czy gramatyką — jest jak zagruntowanie płótna przed malowaniem obrazu, czyli nieodzowne. Pełne praktycznych rad i ćwiczeń rozdziały dotyczące motywacji, oparte o twarde wyniki badań psychologicznych, pozwolą Ci w końcu przestać odkładać naukę na później. Trzeba też wiedzieć, jak radzić sobie z pułapkami, problemami i marazmem, które przecież dopadają każdego. Po lekturze tej książki, zaopatrzony w bogactwo taktyk, będziesz mógł wreszcie efektywnie się uczyć - i kto wie, może szybko uznasz, że jeden język obcy to za mało…
Nasza opinia: W czasach teraźniejszych znajomość języków to podstawa. Każdy podróżuje, zwiedza... Ale trzeba się umieć porozumieć. Jednak, nie chodzi tu tylko o sztywne regułki - anglika bardzo trudno Ci będzie zrozumieć. Potrzebujesz więc motywacji i pomocy w wytworzeniu możliwości luźnej komunikacji między ludźmi, na dodatek w obym języku. Abyś to robił z przyjemnością, nie możesz się stresować błędem, który możesz popełnić, czy nieśmiałością. Trzeba być otwartym na nowe doświadczenia! Sama uczę się kilku języków obcych i przyznam, że umiejętność lekkiej rozmowy jest bardzo potrzebna, ale i trudna do opanowania. Po za tym, języki trzeba polubić. Jeśli nie polubisz danego języka - uważam, że nie ma sensu kontynuować jego nauki. Po co się męczyć? Jednak, kiedy znajdziemy już język, w którym chcielibyśmy umieć się porozumieć z inną osobą - potrzebna jest motywacja do jego nauki. Nie będziemy tutaj mydlić oczu - dla większości osób uczenie się gramatyki i słówek nie jest przyjemnością. Często trzeba nad tym siedzieć cały dzień i powtarzać w nieskończoność. Jednak, gdy już znajdziemy taki poradnik, jak ten o którym dzisiaj mówię będzie to o wiele łatwiejsze.
     Ten poradnik podzielony jest na trzy części. W pierwszej dowiesz się dzięki jakiemu zmysłowi najłatwiej Ci będzie zapamiętać rzeczy, a także dowiesz się jak popracować nad poprawą pozostałych. Stworzysz także swój osobisty plan efektywnej nauki, dzięki czemu wszystko będziesz miał poukładane. W części drugiej znajdziesz bardzo pomocne strategie motywacyjne, a także będziesz miał okazję popracować nad zmianą swojego sposobu myślenia - tak, aby łatwiej było Ci się uczyć języków. Trzecia część pomoże Ci w osiągnięciu wytrwałości w nauce.
     Jeśli chodzi o samo wydanie, to według mnie nie jest najgorsze. Co prawda, białe strony męczą oczy, ale tutaj warto było je trochę wysilić. Dzięki czytelnej, czarnej czcionce i białym stronom wszystko było czytelne i widoczne, nie było żadnych problemów z błędami. Sam układ także był bardzo dobry. W książce, choć nie regularnie pojawiają się ćwiczenia dla czytelnika. Są one pomocne z zrozumieniu treści - przecież praktyka też jest ważna - dużo bardziej niż wiedza teoretyczna w większości przypadków.
     Uważam, że taki poradnik jest podstawą dla osoby uczącej się języków obcych. A już na pewno jeśli chce ona coś wynieść z lekcji języka. Podstawą w komunikacji między ludzkiej jest umiejętność bezproblemowego mówienia - sama gramatyka nic nie da. Ta książka ukazuje, jak powinno się uczyć języków i jak podejść do tej sprawy profesjonalnie, osiągając po jakimś czasie zaskakujące efekty. Sama dużo skorzystałam mając okazję zapoznać się z tą pozycją i polecam ją każdej osobie!
Ocena ogólna: Queen Dee - 10/10 Small Metal Fan - --/--

Za książkę z całego serca dziękuję