sobota, 24 listopada 2012

Recenzja książki "Królowa porządków i sedes zagłady" - Vanessa Curtis


Autor: Vanessa Curtis
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Okładka: miękka
Nasza recenzja: Nie ukrywam, miałam problem z napisaniem tej recenzji. Książka, wydaje się przez ogromną czcionkę i małe strony książeczką dla dzieci. Mimo tego zechciałam ją przeczytać i powiem ze wywarła na mnie ogromne wrażenie. Książkę bardzo łatwo się czyta, jest przyjazna i daje do myślenia. Porusza się w niej temat uzależnień, ciężkich przeżyć i ich skutków. Główna bohaterka jest chora na nerwice natręctw. Myśli ze gdy nie ujmuje każdej ręki, policzka czy nie wyczesze włosów kilkadziesiąt razy, jej bliskim stanie się coś złego. Jej mama umarła dwa lata wcześniej, a tata zaczął pić. Po śmierci matki popada w histerię gdy ujrzy brud, czy zarazki. Co do języka książki uważam że książka mogla by być bardziej rozciągnięta i dłuższa, ale mimo ze znam lepiej napisane, nie to złe określenie... Po prostu znam książki, w których treść jest lepiej ujęta w słowa ( może to tłumaczenie? ) to i tak mi się podobała. Uważam ze ta książkę powinna przeczytać każda nastolatka! Na mnie zrobiła duże wrażenie, którego nie mogłam się pozbyć przez jakiś czas. Naprawdę polecam i mam nadzieje ze znajdzie się na waszej półce czy to na stałe czy na tydzień. Mam jednak dwie uwagi :
1. Czy mogłyby zostać dokończone losy przyjaciółki Zelah?
2. Po co te błyszczące auteczka z barbie na okładce? Po przeczytaniu treści uważam ze powinna być zupełnie inna okładka.
Ocena ogólna: Queen Dee - 9/10 Small Metal Fan - --/--

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentarze zawierające linki do blogów bądź podlinkowany tekst zostają natychmiastowo usunięte. W zamian proponujemy współpracę bannerową, po szczegóły zapraszamy na mail.