wtorek, 22 stycznia 2013

Recenzja książki "Pierwsza Spowiedniczka" - Terry Goodkind

Tytuł: "Pierwsza spowiedniczka"
Tytuł oryginalny: "The first Confessor"
Autor: Terry Goodking
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: 422
Osiągnięcia:
Książka znalazła się w finale nagrody czytelników "Goodreads Choice Awards 2012" w kategorii fantasy.
Opis wydawcy: Prequel bestsellerowego cyklu "Miecz Prawdy". Tak zaczęła się ta historia:
W czasach przed Spowiedniczkami, gdy świat był mrocznym i niebezpiecznym miejscem, a wszechobecne zagrożenia i strach rządziły ludzkim życiem, pojawiła się pewna wyjątkowa kobieta - Magda Searus. Jej mąż, Pierwszy Czarodziej Baraccus, z nieznanych powodów popełnił samobójstwo. Magdzie zawalił się cały świat...
Wkrótce okazało się jednak, że to dopiero początek czarnej serii wydarzeń, które mogą doprowadzić do całkowitej zagłady. Magda położyła na szali własne życie, chcąc dotrzeć do prawdy i ocalić Nowy Świat. Przeszła długą i trudną drogę, żeby stać się osobą, która swą mocą skłania ludzi do mówienia prawdy - żeby zostać Spowiedniczką. 
Nasza opinia:


    Jeśli sięgniesz po tę książkę wpadniesz w wir czarnych historii, które wciągną Cię i nie będą chciały puścić, a przeniesiesz się do Świata, którym rządzi ciemność, zagrożenie i strach... I będzie Ci się to podobać. /Queen Dee

    "Pierwsza spowiedniczka" od pierwszej strony wciąga w historię pełną magii i ciemności, w dawnych czasach. Gdzie status kobiety można było rozpoznać po długości włosów, a bez niego nie miałaś żadnych praw.
    Pozycja zawiera dużo wątków, jednak bardzo dobrze się ją czyta. Treść wciąga i ciekawi, nie pozwala się oderwać choć na chwilę. Jeśli ktoś nie czytał serii, autor bardzo dobrze w nią wprowadza za pomocą opowieści opowiadanych przez osoby, które spotkała bohaterka. Ten sposób bardzo do mnie przemówił. Dzięki temu udało mi się zapamiętać wątki i skojarzyć z postaciami, których losy przecięły się razem z losem Magdy. Książka ma także bardzo krótkie rozdziały (jeden ma średnio cztery strony), co jest według mnie bardziej plusem niż minusem, gdyż możemy chwilkę odpocząć i przyswoić informacje, ochłonąć z palących nas od wewnątrz wrażeń i zagłębić się w kolejną część powalającej na kolana historii pierwszej spowiedniczki.    Jedyne co kuło mnie w trakcie lektury to mała czcionka, do której czytając najczęściej książki paranormalne i młodzieżowe nie jestem przyzwyczajona. Uważam, że "Pierwsza Spowiedniczka" nie jest lekką książką na wieczór, jednak autor przemówił nią do mnie i naprawdę warto mieć ją w swojej biblioteczce.

Mimo, iż nie jestem fanką fantastyki i jest to jedna z pierwszych moich książek z tego gatunku (wcześniej mnie o nich nie kusiło), bardzo mi się spodobała i z chęcią sięgnę po pierwszy tom cyklu "Miecz Prawdy". /Queen Dee

Ocena ogólna: Queen Dee - 9/10 Small Metal Fan - --/--


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

3 komentarze:

  1. Książka wydaje się być ciekawa. Polecę ją mojej siostrze, ona lubi takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest godna polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy pierwszy raz sięgnąłem po Miecz prawdy, jak to zawsze jest po przeczytaniu jakiejś innej dobrej książki, ma się przekonanie, że drugiej tak dobrej już się nie znajdzie. Wcześniej czytałem Trylogię Czarnego Maga - Trudi Canavan (którą również polecam). Miecz prawdy wciągnął mnie niesamowicie, czasami czytałem w dzień i w nocy bez przerwy przez dwa dni. Uwielbiam historie z "mieczem i magią". Tutaj znajdziemy i niesamowitą strukturę magii, prawdziwą miłość i wszystko to co powinno znaleźć się w dobrej książce fantasy.

    Co najbardziej mnie zachwyca w serii Miecza Prawdy? Coś czego nie odnalazłem w innych seriach, a mianowicie to, że drobny szczegół z pierwszego, drugiego czy któregokolwiek tomu, małe nieznaczące słowo, wydarzenie... odgrywa kluczową rolę w tomie wieńczącym całą historię. W jednej części (nie pamiętam której, ponieważ całość to dla mnie jedna wielka książka którą czytałem jednym tchem) historia jest w tak piękny sposób opisana, że wyciska łzy.

    Jednak nie jest to seria dla każdego. Według mnie jest doskonała, uwielbiam czytać i na pewno będę wracał nie jeden raz do niej w przyszłości i choć tak ubóstwiam tę serię, to muszę przyznać, że czasami męczące mogą okazać się przydługie opisy.

    Polecam jednak każdemu rozpoczęcie historii z Mieczem Prawdy, bo jest niesamowita.

    P.S.. Nie polecam oglądać później serialu, ilekroć zabierałem się za obejrzenie pierwszego odcinka, nie mogłem wytrwać ze złości, że historia została w takim stopniu zmieniona. Zresztą ta historia jest tak zawiła a cała struktura świata i magi jest tak skomplikowana... po prostu nie polecam.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające linki do blogów bądź podlinkowany tekst zostają natychmiastowo usunięte. W zamian proponujemy współpracę bannerową, po szczegóły zapraszamy na mail.