czwartek, 21 marca 2013

Zapowiedź książki „Michael Vey. Więzień celi 25” - Richard Paul Evans

michael-vey-wiezien-celi-25
Zapewne część z Was słyszała już o tym hiciektóry "rozkochał w sobie tysiące amerykańskich nastolatków oraz ich rodziców i nauczycieli". Jeśli jednak o nim nie słyszałeś - mamy nadzieję, że tak jak nam, tobie także spodoba się ta przygodowa o nadziei, lojalności, odwadze! No więc... Kim jest Michael?  Jest on więźniem samego siebie, a ta książka to jego historia. Ma on 14 lat i jest zwyczajnym nastolatkiem, jakich wielu. Jak ty i twoi rówieśnicy. Czasem zwraca na siebie uwagę przez chorobę – zespół Tourette’a – spokojnie, da się z tym żyć! Ma on w sobie coś jeszcze – prąd elektryczny. Nie wszyscy o tym wiedzą. To właśnie czyni go wyjątkowym. Także, z tego właśnie powodu ktoś stara się go złapać. 
No więc, co w niej takiego ciekawego? Cóż, sama staram się to ustalić. W sumie opis, może nie zachęca - ale nie zdradza też fabuły i szczegółów - co jest dość ważne, bo mamy ochotę książkę przeczytać nie wiedząc co będzie się działo. Wszystko będzie więc wielkim zaskoczeniem! Nie jestem nawet w stanie powiedzieć, czemu mi się spodobała. Nie mam na to pytanie odpowiedzi... Po prostu czasem tak jest, że książki nas po prostu do siebie przyciągają i po prostu chcemy poznać ich wnętrze. Powąchać kartki, zanurzyć się w świat bohaterów... Tak, to jest to! To samo czuje do tej książki i mam nadzieję, że będę miała okazję ją przeczytać! ;)

Zapraszam także do obejrzenia trailera tej pozycji, który także zachęca do przeczytania!



Zapowiada się hit wśród książek przygodowych dla młodzieży!

3 komentarze:

  1. Wszystko brzmi dosyć standardowo, ale faktycznie książka potrafi przykuć zainteresowanie. Moje ostatnie spotkanie z literaturą młodzieżową miało miejsce kilka lat temu przy okazji "Gone", tak że bardzo chętnie spróbowałbym raz jeszcze. Się zastanowię, poważnie zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dlaczego, ale przypomina mi trochę zapowiedź ,,Jestem numerem cztery". Mam nadzieję, że to nie będzie coś podobnego. Ale muszę przyznac zaciekawiła mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. może trochę.. chociaż "Jestem numerem cztery" jak dla mnie było słabe.. :/ /SMF

      Usuń

Komentarze zawierające linki do blogów bądź podlinkowany tekst zostają natychmiastowo usunięte. W zamian proponujemy współpracę bannerową, po szczegóły zapraszamy na mail.